wyszukiwanie zaawansowane
1 » 2 » Powstanie Wielkopolskie3

Nowy dział!

logopedia

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, a my będziemy informować Cię o naszych nowych książkach*

 
* Zapisanie się do newslettera oznacza wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych (otrzymywanie informacji handlowych na wskazany adres e-mail). Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo eMPi2 s.c., ul. św. Wojciech 28, 61-749 Poznań. Więcej w Polityce prywatności

Korzyści przy zakupie

► od 10 egzemplarzy dostawa gratis
► od 20 egzemplarzy lub 20 kompletów dostawa gratis i 10% rabatu
► w pakietach – taniej!
multimedia on-line
Wydawnictwo eMPi2 na Facebook

Powstanie Wielkopolskie

Wyświetleń: 2228

Dzień 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu

alt
 

 Od chwili wybuchu wojny Polaków z zaboru pruskiego wcielano do armii niemieckiej, ponieważ byli oni obywatelami Prus. W rezultacie stanowili siłę w liczbie ponad 700 tys. żołnierzy. W czasie działań wojennych zginęło ich ponad 100 tys. W 1918 r., wobec zbliżającej się klęski Niemiec, Polacy zaczęli robić wszystko, żeby nie dostać się do armii niemieckiej: ukrywali się, symulowali choroby, dezerterowali (uciekali) z wojska.
   Ci, którzy nie zostali powołani do służby wojskowej, zakładali organizacje konspiracyjne (tajne). Zajmowały się one kupowaniem broni oraz jej przechowywaniem. Młodzi mężczyźni ćwiczyli musztrę, odbywali ćwiczenia z bronią. Poznaniacy przygotowywali się do odzyskania niepodległości. Byli gotowi wywalczyć ją z bronią w ręku.
   Politycy poznańscy utworzyli Naczelną Radę Ludową pełniącą funkcję rządu. Sądzili, że uda im się, wobec podpisania rozejmu przez Niemców, przejąć władzę w sposób pokojowy. Aby zagwarantować porządek i zadbać o bezpieczeństwo, w całej Wielkopolsce zorganizowano oddziały Straży Ludowej. Polacy odwołali burmistrza miasta - Niemca i powołali na to stanowisko Jarogniewa Drwęskiego.
   Wśród Polaków zaczęły ścierać się dwa poglądy: część pragnęła walczyć już teraz, część chciała czekać na postanowienia konferencji pokojowej. Naczelna Rada Ludowa przejęła całe kierownictwo w swoje ręce, żeby zapobiec coraz bardziej komplikującej się sytuacji wśród samych Polaków. Jednocześnie utworzony został Tajny Sztab Wojskowy. Zajął się przede wszystkim gromadzeniem broni.
   Jednak do Niemców docierało wyraźnie, że w Poznaniu i w Wielkopolsce coś się dzieje, mimo że Naczelna Rada Ludowa powtarzała ciągle, iż Polacy nie chcą wywoływać powstania. W Poznaniu napięcie rosło. Sprowadzono więc z Niemiec dodatkowe oddziały żołnierzy. I Polacy, i Niemcy czekali...
   Do Polski zaproszony został tymczasem przez rząd warszawski Ignacy Jan Paderewski. Towarzyszyła mu grupa alianckich (francuskich, brytyjskich i amerykańskich) oficerów. Do Poznania zaprosiła go Naczelna Rada Ludowa. Niemcy nie zgodzili się jednak na jego przyjazd. Paderewski i delegacja aliantów przybyli brytyjskim okrętem wojennym do Gdańska (26 grudnia). Osobiście witał ich Wojciech Korfanty - przewodniczący Rady. W drodze do Poznania Niemcy próbowali nawet w Rogoźnie zawrócić pociąg wiozący dostojnych gości, ale na szczęście - bez rezultatów.
   Komitet organizujący uroczysty wjazd Paderewskiego dołożył wszelkich starań, aby Poznań godnie przyjął wielkiego Polaka. Ulice Poznania zostały udekorowane nie tylko świątecznie, również na Bazarze zawieszono - flagi alianckie, francuskie, brytyjskie, amerykańskie.
   Kiedy po południu pociąg wjechał na Dworzec Główny, Paderewskiego powitały tysiące Polaków. Ponieważ Niemcy wyłączyli złośliwie prąd w mieście, witający go Polacy trzymali w rękach zapalone pochodnie. Utworzyli szpaler wzdłuż trasy, którą jechał Paderewski karetą, zaprzęgniętą w białe konie. Na siedzibę dla niego i delegacji aliantów przeznaczono hotel Bazar, który został również udekorowany - flagami polskimi i alianckimi. Polacy, którzy obawiali się, że może dojść do niespodzianek ze strony Niemców, obstawili hotel uzbrojonymi żołnierzami Straży Ludowej. Wieczorem, z okien balkonu, wychodzącego na plac Wolności, Paderewski wygłosił do zgromadzonych Polaków przemówienie. Dzień 26 grudnia dobiegł końca. W mieście czuwały straże polskie i niemieckie.
   W południe 27 grudnia odbył się pokojowy pochód około 10 tys. polskich dzieci pod Bazar. Niemcy także przystąpili do działania. Chcieli pokazać przedstawicielom aliantów, że Poznań jest niemiecki. Pod teatrem zorganizowali wiec młodzieży, a po południu pochód niemieckich mieszkańców miasta, który przeszedł przez centrum miasta. Uczestnicy śpiewali hymn i niemieckie pieśni patriotyczne. Jednocześnie zrywali polskie i alianckie - flagi oraz niszczyli znajdujące się na trasie pochodu polskie sklepy i kawiarnie. W mieście robiło się coraz niebezpieczniej...
   Polacy natychmiast wysłali pismo protestacyjne do Niemców. Dowódca oddziałów polskich ochraniających Bazar, obawiając się o bezpieczeństwo Paderewskiego i delegacji aliantów, wydał rozkaz użycia broni. Polacy zajęli również sąsiedni gmach muzeum.
   Zaczęli także usuwać Niemców z ulic między Zamkiem a placem Wolności. Doszło do walk o budynek Prezydium Policji, znajdujący się wówczas przy skrzyżowaniu ulic 3 Maja i Ratajczaka. Śmiertelnie ranni zostali Franciszek Ratajczak i Antoni Andrzejewski. Rozpoczęło się powstanie... 


Źródło: zeszyt ćwiczeń dla szkoły podstawowej Powstanie Wielkopolskie 1918-1919

Zobacz również książkę Powstanie Wielkopolskie 1918-1919


 

alt


Przejdź do strony głównej
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl